Dworzec Łódź Kaliska

Historia dworca Łódź Kaliska sięga początku XX wieku. Zaprojektowany przez Czesława Domaniewskiego obiekt w kategorii budynków użytkowych śmiało można było uznać za jeden z najpiękniejszych w naszym mieście. Dworzec prezentował się nadzwyczaj efektownie. Do wejścia głównego prowadziły wysokie schody, a samą bryłę zdobiły liczne dekoracje secesyjne nakreślone przez syna architekta – Jana Heuricha. Warto dodać, że secesyjne detale były rzadkością w budownictwie użytkowym.

W połowie lat 70. coraz częściej słychać było głosy mieszkańców pragnących nowoczesnej, przestronnej stacji, i już w 1976 roku warszawski architekt Rudolf Lachert przedstawił swój pomysł na nowy dworzec. Imponujący – owszem, lecz również bardzo kosztowny, przez co zaniechano jego realizacji. W tym czasie stary budynek popadał w kompletną ruinę, odpadały kawałki tynku, ba, nawet zegar!

W końcu postanowiono, że nowy budynek wzniesie łódzki architekt Jan Gorgul. Ostatecznie za wygląd elewacji i wnętrz odpowiadają również Marek Skurnóg i Wojciech Garszyński. Niestety, zaprezentowany w 1993 roku obiekt rozczarował mieszkańców swoją nieco toporną formą i szybko zatęskniono za zgrabną secesyjną bryłą jego poprzednika.

Budynek dawnego dworca pojawia się w takich filmach, jak: „Skłamałam” Mieczysława Krawicza z lat 30., w „Pociągu” Kawalerowicza z 1959 roku, oraz w „Czerwonych wężach” i „Zabiciu ciotki” z lat 80.

Nowy obiekt zyskał popularność przede wszystkim dzięki „Ajlawiu” Marka Koterskiego, ale można wypatrzeć go także w filmie „Bajland” Henryka Dederki, czyli gorzkiej komedii z 2000 roku i w „Wymyku” Grzegorza Zglińskiego z roku 2010.

Dodaj komentarz

Wiadomości