Historia łódzkiej poczty

Historia łódzkiej poczty sięga początków Łodzi przemysłowej. Kiedy podczas I wojny światowej zlikwidowano wszystkie urzędy pocztowe działające na centralnych terenach pod zaborem rosyjskim, Komitet Obywatelski Warszawy zorganizował Pocztę Miejską. Podobnie uczyniła również Łódź. Jednak zanim w naszym mieście założona została stacja pocztowa, mieszkańcy musieli załatwiać swoje sprawy w Strykowie lub Tuszynie! Czy Państwo to sobie dziś wyobrażają? Żeby z paczką biec do Tuszyna…

Intensywny rozwój naszego miasta sprawił, że Generalna Dyrekcja Poczty – wcześniej przeciwna uruchomieniu tu komunikacji pocztowej – skłoniła się ku odrzuconej prośbie i już kilka lat później mogliśmy słać listy z budynku przy ul. Południowej, czyli dzisiejszej Rewolucji 1905 roku.

Choć udogodnienie było to niezwykłe, pojawił się inny problem, tym razem dotyczący lokalizacji. Ulica była niezabrukowana, przez co w porze deszczu tworzyły się wyboje i kałuże utrudniające pojazdom konnym dostęp do budynku pocztowego. Nierzadko po prostu grzęzły one w błocie. Na domiar złego budynek był drewniany, co znaczy, że łatwo mógł zostać strawiony przez ogień lub obrabowany. Dlatego zdecydowano, by przenieść pocztę do budynku przy ulicy Piotrkowskiej 34.

 

 

Dopiero w 1860 roku zainstalowano na terenie miasta pierwsze skrzynki na listy, które adresaci odbierali – uwaga – w urzędzie pocztowym! Opcja dostarczenia przesyłki do domu, oczywiście za stosowną dopłatą, pojawiła się później.

Dodaj komentarz

Wiadomości