Kamienica Zygmunta Dejczmana

Na skrzyżowaniu alei Mickiewicza z aleją Kościuszki wznosi się jeden z najbardziej rozpoznawalnych secesyjnych zabytków w naszym mieście. Kamienica została zbudowana na początku XX wieku dla Zygmunta Dejczmana i chociaż dziś trudno wyobrazić sobie centrum Łodzi bez niej, to w latach 70. podczas budowy trasy Retkinia–Widzew wadzący w inwestycji obiekt chciano po prostu wyburzyć.

O pozostawienie jednego z najpiękniejszych i najcenniejszych przykładów łódzkiej secesji stoczono zażarty bój z urzędnikami, dzięki czemu kamienica do dziś cieszy oczy przechodniów.

Ten pięciokondygnacyjny obiekt powstawał w dwóch etapach. Pierwszy przypada na 1902 rok, wtedy też Gustaw Landau-Gutenteger sporządził projekt stanowiący połowę obecnego budynku. 10 lat później kamienica została powiększona o część północną, będącą dokładną kopią pierwowzoru. W ten sposób powstała okazała kamienica o efektownej, dekoracyjnej fasadzie.
Wśród licznych zdobień wyjątkowo ciekawymi elementami są: asymetryczne wykusze, okna o różnorodnych kształtach, w tym typowo secesyjne, czyli nerkowate, oraz trójkątne szczyty. Jak na secesję przystało, pojawiają się tu również motywy roślinne, takie jak łodygi, liście, szyszki, rozwijające się pąki i kwiaty.

Na uwagę zasługuje też różnorodna faktura elewacji, w której nietynkowana czerwona cegła przeplata się z elementami tynkowanymi oraz fryz z przeplatających się, spiralnych wstęg.
Po II wojnie światowej budynek uległ dość poważnemu zniszczeniu, szkody udało się naprawić pod koniec XX wieku.

Dodaj komentarz

Wiadomości