Podpalił swojego kolegę

Policjanci z Wydziału Kryminalnego KMP w Łodzi wytypowali i zatrzymali mężczyznę, który podpalił swojego kolegę. Pokrzywdzony nadal jest w ciężkim stanie i walczy o życie.

Do zdarzenia doszło 30 maja 2017 roku w jednym ze śmietników przy ulicy Henryka Brodatego w Łodzi. Policjanci zostali powiadomieni, że doszło do podpalenia bezdomnego, który z rozległymi oparzeniami trafił do szpitala.  Analizą sprawy od razu zajęli się kryminalni. Funkcjonariusze rozpytywali świadków, przeglądali zapisy z kamer monitoringu i przeanalizowali efekty oględzin. Skrupulatnie gromadzone materiały dowodowe wskazywały, że za zbrodnią może stać jeden z bezdomnych. Ta okoliczność znacząco utrudniała kryminalnym namierzenie podejrzewanego. Przełom nastąpił 6 czerwca 2017 roku około godziny 14:20, kiedy typowany mężczyzna pojawił się pod jednym z marketów na osiedlu Olechów. Kompletnie zaskoczony 38-latek został zatrzymany. Miał w organizmie ponad 2,5 promila alkoholu.  Przyznał się, że wspólnie z pokrzywdzonym spożywali alkohol. W pewnym momencie doszło między nimi do sprzeczki, oblania spirytusem i podpalenia pokrzywdzonego. Podejrzewany widząc rozprzestrzeniający się ogień i zbliżających się przechodniów uciekł. Poparzony trafił najpierw do szpitala w Łodzi a następnie został przetransportowany do  Siemianowic Śląskich. Zgromadzony materiał dowodowy pozwolił na przedstawienie zatrzymanemu prokuratorskiego zarzutu usiłowania zabójstwa. Jest to przestępstwo zagrożone karą nawet dożywotniego więzienia

Dodaj komentarz

Wiadomości